100 najczęstszych słów angielskich

co oznacza bastard

Macie parę minut? No to proponuję taką zabawę: zgadnijcie, które słowa w języku angielskim są najczęściej używane. 

1000 najpopularniejszych słów po angielsku z fiszkami i wymową 

Nie jest to test na znajomość języka sensu stricto, raczej ciekawostka, a jak ktoś zgadnie 50 słów to jest bardzo dobrze. Sami Anglicy uzyskują 30-50 na sto. Chodzi raczej o uświadomienie sobie, które to słowa są w angielskim najczęściej używane. 

Jeżeli ktoś potrzebuje wymowę, proszę bardzo: 

Bardzo fajne, gdyby ktoś z czytelników chciał akurat od tego zacząć uczyć się angielskiego. 
Jest parę różnych list tych najczęstszych słów, więc poszczególne słowa mogą być trochę inne, ale – co ciekawe - te sto podstawowych słów to prawie 50% - czyli połowa pisanego tekstu angielskiego. OK, powiecie, taki angielski dla początkujących. Naprawdę? 

Strona tytułowa gazety The Sun 25 stycznia 2011: Get ‘em off! Co to znaczy? No, przecież to podstawowe słowa z listy tych stu: get – them – off. Za trudne? No to poprośmy kogoś z zaawansowanym angielskim. Nawet podpowiem kontekst, chociaż osoby z dobrym angielskim powinny to zrozumieć bez kontekstu. Powyższy tytuł odnosi się do głośnej afery futbolowej z ostatnich dni kiedy to komentator telewizji Sky Andy Gray myślał, że mikrofon jest wyłączony. Skąd my to znamy: pisałam w artykule „Wilhelm taki i owaki” jak podobną wpadkę miał premier John Major. Otóż ten pan skrytykował decyzję żeńskiego sędziego bocznego komentarzem, że kobiety nie rozumieją zasady spalonego (the offside rule). Pan ten w międzyczasie stracił dobrze płatną pracę w Sky i wyniósł się na Hebrydy Zewnętrzne. A my wróćmy do naszego tłumaczenia. Jak to często w dowcipnych tytułach w The Sun, mamy tu dwa znaczenia Get ‘em off. 

  1. Obleśne, odnoszące się do kobiety, 
  2. Odnoszące się do tych mężczyzn – komentatorów. 

Wiele osób uczących się angielskiego dochodzi w pewnym momencie do wniosku, że jakby się zatrzymali w nauce, nie robią postępów. Zamiast się frustrować, proponuję inne spojrzenie na słowa, które już znamy. 100% słów na liście 100 najczęstszych słów angielskich to słowa anglosaskie, proste, jednosylabowe. Ale konstrukcje, jakie one tworzą mogą być skomplikowane, trudne do zrozumienia i ... tak charakterystyczne dla rodowitych Anglików. I jakby na przekór, nie uczy się ich w szkole. I nie mówię tu koniecznie o idiomach, ale raczej o utartych wyrażeniach. 

What’s the next big thing? Come to think of it … przy okazji… I’ ll do it in my own time. Have a good look! I ‘m my own man. (przywódca opzycji Ed Miliband) – Sam odejmuję decyzje. 
It’s been a long day! Mówimy tak gdy się w czymś pomylimy. Pod koniec dnia oczywiście zwalamy pomyłki na zmęczenie. 

W tym samym wydaniu The Sun, z którego już cytowałam, czytam o nowej gwieździe komedii Mirandzie: I know funny when I see it – and she is as funny as they come about. 
Komentarz ten napisał prezenter telewizyjny i pisarz David Baddiel. Proszę popatrzeć – pierwsza część oparta na zwrocie I know it when I see it 
- instynktownie wiem, jak coś jest śmieszne. Część druga: oparta na zwrocie 
as..as they come 
- nie ma osoby śmieszniejszej od niej. Czy ktoś tych zwrotów używa? Wątpię. A szkoda. 

Kolejne proste-trudne zdanie: 
You’re not rich enough, he won’t give you the time of day. Nic dla niego nie znaczysz jak nie jesteś bogaty. Często używane przez Anglików, nigdy nie słyszałam z ust Polaka. Jak ktoś używa, niech się odezwie! Not to give somebody the time of day podobno pochodzi od stwierdzenia, że ta ważna osoba nie odpowie na pytanie What time it is? Która godzina? jeżeli zapyta ktoś mało znaczący. 

Kolejna cecha słówek z naszej listy – o czym już pisałam – nie są one przypisane do jednej części mowy. A więc the have and have-nots –bogaci i biedni. Have – zwykle czasownik – tutaj jest rzeczownikiem! No ifs and buts – też rzeczowniki ze spójników. Znaczenie: Nie ma wymówek!Ups and downs –wzloty i upadki. „Przyimki” up i down – trudno mi je tak określić, bo wskakują sobie do różnych kategorii części mowy, tu są rzeczownikami. 

A oto prościutka konstrukcja: As if! Akurat! Wcale w to nie wierzę!