Jak zacząć mówić w języku angielskim - przełamanie bariery przed mówieniem

22 posts / 0 new
Ostatni wpis
Offline
Joined: 10/21/2014
Jak zacząć mówić w języku angielskim - przełamanie bariery przed mówieniem

Witam. Chciałbym poruszyć problem, który dotyczy chyba wszystkich uczących się języka angielskiego, czyli bariery przed mówieniem. Nauczałem angielskiego przez 3 lata w szkole policealnej, 2 lata w gimnazjum i 4 lata w szkołach prywatnych. Pomimo iż nie stosowaliśmy żadnej ze znanych metod na zachęcenie do mówienia, przez te kilka lat, nasuneło się kilka wniosków, i mam nadzieję, iż pomogą Wam w rozpoczęciu mówienia po angielsku.

Nie będę się tu rozpisywał na temat prawidłowej wymowy, gdyż ta przyjdzie jakby automatycznie, jeśli będzie się wykonywało ćwiczenia.

Na początek może, dlaczego w Polsce jest tak źle z mówieniem? Moim skromnym zdanie jest to wynik przepełnienia klas i niedouczonych nauczycieli. Najgorsi są ci z dużym stażem  - czyli osoby znudzone już swoją pracą, myślące tylko o emeryturze, ewentualnie zbliżającej się pensji. Oczywiście sami uczniowie też nie są bez winy, gdyż przez te kilka lat, naprawdę nie wiele spotkałem osób, które chciały się uczyć (w przeciwieństwie do musiały - bo szkoła, bo mama płaci za kurs, itd). Problemem jest też to, iż w Polsce system edukacji zniża poziom do najgorszego ucznia, tak więc ci ambitniejsi nie mają szans na wybicie.

Zakładam tu więc, że skoro czytasz te wypociny, to jesteś osobą ambitną, która chce poznać angielski i zacząć do używać.

Jak zacząć mówić po angielsku i się tego nie wstydzić:

Na początek powiem, iż wyjazd do Wielkiej Brytanii, mimo iż przez wiele osób uważany za najlepsze wyjście, nie jest rozwiązaniem idealnym. Oczywiście może bardzo pomóc jeśli jedzie się w miejsce gdzie faktycznie będzie się angielskiego używać. Może zabrzmi to dziwnie, ale teraz w UK jest tylu Polaków, że można mieszkać i pracować na wyspach nie mówiąc słowa po angielsku. Jeśli się otoczycie więc towarzystwem, które mówi w tym języku co wy, to i 5 lat w UK Wam nic nie da. Sam uważam, iż mieszkając w UK przez kilka lat i obserwując znajomych, zauważyłem, iż ich poziom angielskiego jest niższy niż przed wyjazdem (np. żona - Polka, współpracownicy - Polacy, w Tesco - Polka kasjerka, w banku Barclays - obsługa polsko języczna itd). Co ciekawe, pracując jako teaching assistant zauważyłem że Polacy choćby nie wiem co, to do kolegów i tak mówią po polsku - mimo, iż np. Hiszpanie mówili między sobą po angielsku.

Wróćmy jednak do technik nauki.

W szkołach nie ma slangu ani mowy potocznej. Są piękne podręczniki z kolorowymi ilustracjami i super uprzejmymi dialogami, ale nie ma tam słów typu 'mate' czy 'top up' więc jeśli będziemy się opierać tylko na podręcznikach oficjalnych i tak nie zrozumiemy co do nas powiedzą, więc i nic im nie odpowiemy. Ucząc się angielskiego musisz dywersyfikować źródła. Mamy internet, digg, czaty, gry online - wszędzie tam jest angielski potoczny. Warto czasami poświęcić trochę czasu i poczytać co tam w trawie piszczy.

Znowu odchodzę od tematu. Zaczynam jeszcze raz ;)

1. NIE BÓJ SIĘ POPEŁNIAĆ BLĘDÓW

Pamiętam, iż wiele osób bało się coś powiedzieć na lekcjach, bo nie było wiadomo jaki czas, albo czy dobrze się wypowie słowo. Tylko że pytając się o drogę w UK, jak powiemy "Excuse me, bank is where?" rozmówca zrozumie więcej niż "Yyyyyyyy". To nic, że konstrukcja jest fatalna, grunt, że przekazana jest informacja. Większość anglojęzycznych ludzi jest normalna i jak nie spotkacie na swojej drodze jakiegoś rasistowskiego narodowca, to wam uprzejmie odpowie. Tak więc, najważniejsze wg mnie to mówić. Nie ważne jak, byleby mówić. Oczywiście nie chodzi mi o to by powielać ciągle te same błędy, gdyż przecież mówimy i ćwiczymy, a więc i uczymy się nowych konstrukcji i staramy się ich używać. Pamiętajcie jednak, że większość Anglików nie zna żadnego języka i jak obcokrajowiec mówi do nich w ich języku, potrafią docenić fakt, iż wiecie więcej niż oni

2. OTOCZ SIĘ ANGIELSKIM

To na pewno słyszeliście setki razy, ale też i jest to dobra rada. Chodzi o to by się osłuchać z angielskim. I nie mówię tu o słuchaniu wiadomości z BBC, bo nikt i tak tego nie zrozumie. Ale w necie są setki darmowych audiobooków i filmików dla dzieci. Rozumiem, iż nie każdy będzie się czuł jak maczo słuchając o królewnie Śnieżce, ale te programy audio dla dzieci są zazwyczaj prowadzone w taki sposób, iż lektor mówi wolno i wyraźnie, więc na początek jest to idealne.

Kolejnym etapem może być literatura w uproszczonym angielskim z nagraniami. Czyli czytamy sobie książeczkę, np. Drakulę i słuchamy lektora. Wiele osób poleca np. słuchania nagrań mp3 w pracy czy na rowerze - ja uważam iż trzeba się skupić, więc takie słuchanie mimochodem i tak nic nie da.

Filmy czy muzyka po angielsku to tylko dodatek, który tak naprawdę za dużo Wam nie da. Można oczywiście to robić, ale nie liczcie na jakieś super efekty. Oczywiście skoro już macie ochotę na film, to lepiej obejrzeć w oryginale niż z dubbingiem czy lektorem, a najlepiej jeszcze z angielskimi napisami. Dlaczego nie z polskimi? Sam, mimo iż zdałem CPE i mieszkałem wiele lat w UK, to oglądając film z napisami bardziej skupiam się na nich, aniżeli na słuchaniu. A skoro robi tak osoba zaawansowana, to początkujący na pewno :)

Najważniejsza jest systematyczność. Jeśli przesłuchasz czytankę raz na tydzień nic Ci to nie da. Ale codziennie godzinka to już dużo. Z czasem też zaczniesz słuchać trudniejszych materiałów, aż w końcu zaczniesz rozumieć wiadomości z BBC ;)

3. ROZMAWIAJ SAM ZE SOBĄ

Na początku staraj się mówić sam do siebie. NIektórym jest łatwiej jak stoją przed lustrem, inni się tego wstydzą. Najważniejsze to jednak rozpoczęcie mówienia całych zdań na głos. Problemem jest oczywiście co mówić, bo przecież nie będziemy ciągle powtarzać My name is Tom. I am 23 years old. Rozejrzyj się po pokoju, powiedz co w nim widzisz. Co Ci się podoba. Co jest do wymiany. Jaka jest pogoda? Czy wolisz jak pada deszcz czy jak jest gorąco? Masz nowe ciuchy na zimę? Już masz 10-20 zdań do wypowiedzenia. I poniedziałek zaliczony ;) Oczywiście, jeśli chodzi o mówienie. Kolejny dzień, powiedz jak minął poprzedni, co robiłeś. Czy podoba Ci się książka z której robisz ćwiczenia? Z czasem możesz przeczytać jakiś artykuł na dany temat i spróbować go omówić. Najważniejsze w tym ćwiczeniu jest to by mówić głośno. Nie krzyczeć oczywiście, ale też nie stękać pod nosem. No i nie martw się o błędy. Każdy je robi.

4. TŁUMACZENIE TEKSTÓW Z ANGIELSKIEGO NA POLSKI A POTEM Z POLSKIEGO NA ANGIELSKI

Wbrew pozorom jest to bardzo dobre ćwiczenie. Codziennie (systematyczność to podstawa!) tłumaczymy sobie akapit książki (mogą być te uproszczone Pingwina czy innego wydawnictwa) z języka angielskiego na polski, a kolejnego dnia, to co przetłumaczyliśmy, tłumaczymy z polskiego na angielski i porównujemy wynik. Ja robiłem to ćwiczenie przez 3 miesiące codziennie, i mój poziom angielskiego podskoczył dużo więcej niż po roku kursu w szkole językowej.

5. ANGAŻOWANIE SIĘ W ROZMOWY Z NIEZNAJOMYMI NA STRONACH EDUKACYJNYCH    

Jest wiele serwisów, które oferują rozmowy na skype czy online z osobami, które również uczą się angielskiego. Osobiście nigdy nie byłem fanem tego, gdyż nie mam pojęcia, o czym miałbym rozmawiać z kimś z Indii, ale jest wiele osób które bardzo lubią tego typu rozmowy.

6. PODCASTY, ĆWICZENIA Z LISTENINGU DO FCE, CAE

Jak już osłuchamy się trochę z angielskim, warto przerabiać ćwiczenia ze słuchu do popularnych egzaminów typu FCE. Zawsze są do tego pytania ze zrozumienia tekstu. Warto odpowiadać na nie mówiąc, w ten sposób zmuszamy się do skupienia najpierw na tekście, później na mowie. Oczywiście nie zaczynajcie od ćwiczeń na poziomie CPE, ale od, chociażby FCE czy nawet matury z angielskiego. Przyczytajcie na głos polecenie, następnie odsłuchajcie nagranie i spróbujcie odpowiedzieć na pytania na głos.

Online jest mnóstwo ciekawych podcastów - zachęcam do słuchania ich, np. Podcasty - Listen to English

7. POWTARZANIE ZA LEKTOREM    

Wydaje mi się iż już o tym wspomniałem, ale warto powiedzieć to raz jeszcze. Powtarzanie całych zdań za lektorem to świetny sposób nie tylko na walkę ze strachem przed mówieniem ale i ćwiczeniem poprawnej wymowy! Warto też uczyć się całych zwrotów i kolokacji na pamięć. To naprawdę zaowocuje w przyszłości. Nie mówię oczywiście tylko o bezmyślnym powtarzaniu, ale o skupieniu się na wymowie.

8. JEŚLI CHODZICIE DO SZKOŁY - ZACZNIJCIE SIĘ UDZIELAĆ NA LEKCJACH    

Wbrew pozorom, nauczyciele zadają pytania po angielsku, tylko widząc, że i tak nikt nie chce się udzielać, szybko z tego rezygnują. Jeśli macie szansę uczestniczyć w kursach językowych, czy to szkołach prywatnych, czy publicznych, zacznijcie mówić. Pewnie nauczycielka bardziej skupi się na poprawianiu popełnionych przez Was błędów niż konwersacji, ale to nic. Grunt, że mówicie na forum. Niech inni słyszą jaki progres zrobiliście. W końcu to dla Waszego dobra

Zdaję sobie sprawę, że jeśli ktoś chce to wszystko robić, godzina dziennie jest za mało. Ale to Ty musisz wiedzieć, czy chcesz dukać po angielsku czy płynnie i ładnie mówić. Bez pracy nie ma kołaczy, i nie poświęcając wystarczająca czasu na ćwiczenia, nic nie wskóracz. Pamiętaj tylko o zmianach, rutyna zabija i szybko Ci się znudzi. Nie rezygnujcie też z ćwiczeń gramatycznych. To naprawdę jest ważne. Słownictwo oczywiście też jest istotne, ale będziecie się uczyć słówek przy wykonywaniu poszczególnych ćwiczeń (może np. fiszki będą dla Was dobrym rozwiązaniem)

9. NAUKA NAJPOPULARNIEJSZYCH SŁÓW

W necie są dostępne listy najczęściej używanych słów. Na pewno każdy zdaje sobie sprawę, iż znając tylko kilkaset słów da się dogadać na większość podstawowych tematów. Znając 2000-3000 najpopularniejszych słówek, już mamy spore szanse by zrozumieć większość tekstów czy prowadzić normalną rozmowę po angielsku. Ta liczba słów wydaje się olbrzymia, ale w rzeczywistości to nie jest tak dużo. Ważną rzeczą też jest, iż znając więcej słów możemy rozmawiać o rzeczach, których nie potrafimy nazwać po angielsku, ale możemy je opisać. Jeśli ktoś nie zna słowa "grzejnik" to przecież może powiedzieć "ta rzecz, która daje ciepło, którą używamy zimą do ogrzania pokoju", itd. Te słowa mieszczą się w podstawym zestawie, a chodzi o to, by nie było blokady w mówieniu spowodowanej nie znajomości jednego słówka. Tak więc nie bójmy się mówić "naokoło", opisując rzeczy, które nie potrafimy nazwać po angielsku.

Zobacz: Lista popularnych słów z fiszkami

10. KOREPETYCJE

Osobiście uważam, że korepetycje to najlepsza forma nauki, jeśli potrzebujecie, hm, wsparcia z zewnątrz. Szkoły zazwyczaj są przepełnione, uczniowie mają zróżnicowany poziom, wielu brakuje motywacji co przytłacza pozostałych uczniów, nauczyciele się nie starają, itd. Korepetycje to prywatne lekcje, nauczyciel skupia się tylko na jednym uczniu. Jeśli krępuje Was to, że nauczyciel to ktoś starszy od was o 10 czy 20 lat, poszukajcie studenta ostatnich lat anglistyki. Poziom angielskiego powinien być wysoki, chęci do nauczania duże, a i dystans mniejszy ze względu na wiek. Cena też pewnie niższa.

Chciałbym też poruszyć problem native speakerów. Wiele osób wierzy, że tylko native może nauczyć konwersacji. Niestety jest to bzdura. Większość nativów nie ma bladego pojęcia o nauczaniu, nie mają żadnego przygotowania pedagogicznego, a tym bardziej nie wiedzą jak uczyć. Sama rozmowa, o ile może być ciekawa i pomoże przełamywać barierę w mówieniu, to za dużo nam nie da. Wg wielu ekspertów, wydajniejszą metodą są konwersacje z doświadczonym nauczycielem języka angielskiego (nawet jeśli jest tej samej narodowości), aniżeli losowej osobie anglojęzycznej. Przy okazji, ilu z Waszych kolegów popełnia błędy, używa słownictwa na poziomie gimnazjum? I teraz wyobraźcie sobie, iż uczą oni polskiego.

Jeśli ktoś się jednak zdecyduje na native (a co, stać mnie! ;) to proszę nie rezygnować z zajęć z gramatyki. Sama rozmowa nie wiele wam da. Taka nauka sprawdza się doskonale jako dodatek, a nie jako główna forma nauki.

Zapraszam również do dyskusji, może macie jakieś swoje sprawdzone metody nauki?


Niezarejestrowany
Jak ja uczę się rozmawiać po angielsku - to działa!

Obecnie do nauki mówienia stosuję metodę poznaną na stronie w artykule pt: Jak szybko nauczyć się mówić po angielsku i myślę, że jest to odpowiednia droga do tego aby szybko i w prosty sposób bez nauki gramatyki nauczyć się rozmawiać bez skrępowania w większości przypadków po angielsku. Widzę pierwsze efekty już po kilku dniach nauki, aż chce mi się mówić w tym języku. Już nie mogę doczekać się wakacji, kiedy będę mogła sprawdzić się w akcji :)

Niezarejestrowany
kursy

Zapisz sie na kurs jezyka angielskiego np. Enlinado to bardzo dobry kurs oni wlasnie stawiaja nacisk na duza ilosc rozmow po angielsku bo to przynosi najlepsze efekty ciekawe metody tez tlumacza ja sie wiele nauczylem i nie zaluje ani troche tego ze sie na ten kurs zapisalem ;)

Niezarejestrowany
Nauka przez skype

Wiem że zostało to zawarte w pkt 10 jako korepetycje. Ja korzystam ze szkoły https://effectiva.pl/angielski-przez-skype/ dzięki czemu nie tracę czasu i pieniędzy na dojazdy a zajęcia odbywają się przy komputerze, kamerce i oprogramowaniu Skype - świetna sprawa

Niezarejestrowany
Jak ćwiczyć mówienie po angielsku

Moim zdaniem kolejność nauki mówienia po angielsku jest taka, że najpierw ćwiczymy słuchanie, potem myślenie i dopiero mówienie. Im lepsze rozumienie ze słuchu pewnego tekstu, tym łatwiej się o nim myśli i wtedy powtórzenie na głos jest dużo łatwiejsze. Mózg już się oswoił z melodią języka, zrozumiał tekst i jest gotowy na powtórzenie na głos.

Niezarejestrowany
Rozmowa jest najważniejsza

Ciekawy wątek, myślę, że dla wielu osób ważny, bo pokonanie bariery komunikacyjnej w angielskim to jest problem level hard i sam się łapałem na tym, że chwilami klucha stawała w gardle i człowiek nie wiedział co i jak powiedzieć... Choć teoretycznie wiedział co. Kiedyś trenowałem rozmowy po angielsku gadając sam do siebie w myślach - nawijałem piękne, rozbudowane dialogi, ale szybko zobaczyłem, że w realu już tak kolorowo nie jest... Niestety wiele kursów językowych niedostatecznie stawia na praktykę, na dialog. I ludzie szukają na własną rękę konwersacji na Skype itp. Myślę że uczący się języka powinni wybierać szkoły, gdzie na większą skalę korzysta się z immersji językowej. Osobiście byłem na trzech wyjazdach immersyjnych z Just Speak i jak dotąd nie trafiłem na skuteczniejszą i bardziej "społecznościową" metodę nauki. Cała zabawa z immersją w tym przypadku polega na tym, że w zasadzie nie odczuwasz, że się uczysz. Po prostu język Cię otacza i w pewnym momencie przestawiasz się na zupełnie inne tory myślenia nt. języka, konwersacji itp.

Niezarejestrowany
Jestem lektorką angielskiego,

Jestem lektorką angielskiego, pracuję głównie z uczniami szkoły podstawowej, ale nie tylko. Ze swojego doświadczenia szkolnego wiem, że uczniom bardzo ciężko jest się przełamać żeby zacząć mówić. Kiedy zaczęłam pracę, od razu zaczęłam się zastanawiać, jak zmobilizować uczniów do mówienia. Po pierwsze namawiałam do mówienia z błędami - tworzyliśmy sytuację z życia codziennego i trzeba było się porozumieć. Nie oceniałam tego pod względem gramatycznym itd. Uczniowie trochę oswoili się z językiem.

Niedawno udało mi się zorganizować zajęcia z Mystery Skype - połączyliśmy się z inną klasą, w innym kraju i odgadywaliśmy nawzajem swoje lokalizacje. Uczniowie MUSIELI się komunikować po angielsku i zadziwili mnie swoimi umiejętnościami.

Niezarejestrowany
Ja uważam, że osoba

Ja uważam, że osoba nieśmiała, niegadatliwa ma nikłe szanse nauczenie się dobrze mówić po angielsku, skoro nawet po polsku jej nie idzie. Jedyne wyjście, to wyjazd. Ewentualnie za granicą może nauczyć się jak być niegadatliwym po angielsku.

Niezarejestrowany
ja aktualnie uczę się z

ja aktualnie uczę się z lektorem raz w tygodniu od 3 lat i powiem że dało mi to dużo,tylko powinna być to osoba,która była dość długo za granica,odradzam filologów.Też lubię rożne e-learningi,które dają
mi możliwość podniesienia kompetencji językowych,podaje linka,mi pomogło.

bellsenglishcourse SPAM!!!

Niezarejestrowany
Zgadzam się z powyższa

Zgadzam się z powyższa opinią,

Niezarejestrowany
pomoc

Witam czy możecie polecić płytę mp3 do nauki Angielskiego, taką z której mógłbym kożystać w samochodzie podczas jazdy i uczyć się słówek. Pracuję jako przedstawiciel handlowy i sporo czasu spedzam w aucie więc czemu by go nie wykożystać w pozytywny sposób :)

Niezarejestrowany
Jak zacząć mówić w języku angielskim - przełamanie bariery przed

Ja uważam, że ludzie za bardzo się przejmują tym co inni o nich pomyślą, gdy mówią w języku obcym. Samo to, że staramy się mówić, lepiej lub gorzej, jest godne podziwu.

Wszystko na luzie i będzie dobrze! ;-)

Niezarejestrowany
Szybka nauka mówienia po angielsku - jest na to metoda.

Aby szybko i sprawnie nauczyć się mówić po angielsku należy dużo praktykować, jednak aby to robić trzeba mieć solidne co do tego podstawy. Dlatego najlepiej uczyć się najważniejszych angielskich słówek, a potem pełnych zdań i zwrotów z ich zastosowaniem.

Niezarejestrowany
speak2native.com

Najlepszym sposobem, aby zacząć mówić swobodnie jest regularna konwersacja z native speakerem. Najwygodniejszą formą są rozmowy online - to nauka codziennych zwrotów i poprawnego akcentu z najlepszego źródła.

Doświadczonych native speakerów znajdziecie w serwisie speak2native.com

Niezarejestrowany
Według mnie dobrą metodą

Według mnie dobrą metodą przełamania się jeśli chodzi o mówienie jest wyjazd za granicę. Taki wyjazd na obóz językowy (np. z smiletrips.pl albo podobnego biura) może nam dać dużo więcej niż nawet cały semestr nauki bo jesteśmy otoczeni językiem 24 na dobę i nie mamy wyjścia, musimy mówić :)

Niezarejestrowany
Nauka mówienia

Zgadzam się na początku jest ciężko. Ja nauczyłem się mówić płynnie na kursie w empik school i osobiście polecam się zapisać.

Niezarejestrowany
jak mówić

to tak jak było ze mną, ale najgorzej jest zacząć potem jakoś idzie. Mi bardzo pomógł w przełamaniu tej bariery zagraniczny kurs językowy, na którym byłam z Glossą. Taki wyjazd jest najlepszym sposobem, żeby przełamać barierę językową.

Niezarejestrowany
5 najważniejszych zasad dotyczących mówienia po angielsku

5 najważniejszych zasad dotyczących mówienia po angielsku

1. Nie poświęcaj zbyt wiele czasu na naukę gramatyki.
Zasada ta może brzmieć dziwnie dla wielu studentów i uczniów, ale jest to jedna z najważniejszych reguł. Jeśli chcesz zdać jakiś egzamin typu FCE czy nawet maturę, musisz uczyć się gramatyki. Jednakże, jeśli chcesz biegle posługiwać się językiem angielskim, to powinieneś spróbować nauczyć się angielskiego bez studiowania gramatyki.

Nauka gramatyki może tylko spowolnić i mylić uczącego. Będziesz myśleć o zasadach podczas tworzenia zdań zamiast naturalnie mówić zdanie jak native speaker. Pamiętaj, że tylko niewielka część mówiących po angielsku zna więcej niż 20% wszystkich zasad gramatyki. Wielu studentów zna więcej reguł gramatycznych niż przeciętny Anglik czy Amerykanin (tak samo jak my nie pamiętamy tych wszystkich koniugacji, dopełniaczy i innych takich:)

Kiedyś zrobiłem test i dałem kilku moim angielskim przyjaciołom stosunkowe proste ćwiczenia gramtyczne do wykonania. Okazało się, iż na prawdę niewielu znało prawidłowe odpowiedzi (nawet nauczyciel angielskiego zrobił błąd!). Oczywiście wszyscy oni biegle  posługują się językiem angielskim.

A więc chcesz być w stanie wyrecytować definicję czasownika, czy chcesz płynnie mówić po angielsku?

Ps. Drobna uwaga do powyższego tekstu. Nie chodzi mi w nim o nim o zupełnie lekceważenie gramatyki. Bez jej podstaw nie sklecimy żadnego zdania. Chodzi mi przede wszystkim o to by nie skupiać się na gramatyce, ale na mówieniu i słownictwu. Nie musisz znać wszystkich wyjątków, czasów których nawet profesor by nie użył, ale musisz znać podstawy!

2. Ucz się więcej zwrotów
Wielu studentów uczy się ogromnej ilości słówek i tworzyć z nich zdania, ale im to po prostu nie wychodzi. Uczniowe mają bogate słownictwo ale nie mają pojęcia o kolokacjach czy po prostu o tym jak te słówka używać. Powodem jest to, iż ludzie uczą się pojedynczych słów oderwanych od jakiegokolwiek kontekstu. Jak temu zaradzić? Po prostu uczyć się całych fraz. Studiować zdania, przeglądać przykłady. Jeśli uczymy się nowego słówka, zobaczmy jak się go używa. Teraz słowniki mają wiele przykładów zdań, więc widać jak są używane. Czy po danym czasowniku występuje bezokolicznik czy gerund? Ta wiedza się na prawdę przydaje.

Przykładowo, jeśli uczysz się słowa 'use' zobacz od razu zwrot 'used to'. Ale nie zapisuj sobie po prostu tego wyrażenia do wykucia, ale napisz sobie kilka zdań z nim, byś pamiętał jak się go używa. A więc np:

  • I used to love my job.
  • She used to work 6 hours a day.
  • I used to like vegetables.

Dzięki temu już wiesz, że po 'used to' nie ma formy ing. I można powiedzieć, że nauczyłeś się trochę gramatyki ;)

Kolejną ważną rzeczą jest nauczenie się nie tłumaczenia dosłownie z polskiego na angielski. Kolejność słów jest często zupełnie inne i będzie zarówno powolny i nieprawidłowe robiąc to. Ucząc się fraz i całych zdań, tworzenie nowych będzie się odbywać automatycznie. Nie będziesz myślał najpierw jak to powiedzieć po polsku, a nastepnie jak to powiedzieć po angielski.

Kolejnym problemem jest to, że z wraz z tłumaczeniem dosłownym będziesz próbować zastosować zasady gramatyki języka polskiego. Mówiąc po angielsku nie myślisz najpierw jaki użyć czas czy konstrukcję. To powinno być automatyczne (tak samo jak polsku nie myślisz o gramtyce, po prostu mówisz!)

3. Czytanie i słuchanie nie wystarczy. Ćwicz przede wszystkim mówienie.

Czytanie, słuchanie i mówienie to najważniejsze aspekty w dowolnym języku. Jednak mówienie jest jedynym wymogiem jest biegła. To normalne, że dzieci uczą się najpierw mówić, dopiero potem zaczynają ćwiczyć gramatykę. Czyli naturalną kolejnością nauki jest  słuchanie, mówienie, czytanie, pisanie.

Pierwszy problem

Czy to nie jest jednak dziwne, że szkoły na całym świecie uczą najpierw czytania, potem pisania, a dopiero potem słuchania i mówienia? Mimo, że jest jesto to naturalne, głównym powodem jest to iż my uczymy się DRUGIEGO języka. A żeby coś zrozumieć i się czegoś nauczyć trzeba najpierw przeczytać materiał. Dlatego też kolejność nauki dla osób uczących się angielskiego jako drugi język to: czytanie, słuchanie, mówienie i na końcu pisanie.

Drugi problem

Wielu ludzi uczących się angielskiego mówi iż bez problemu rozumie angielski, zarówno słuchając go, jak i czytając teksty po angielsku, ale nie potrafi mówić. Dlaczego tak się dzieje? Wynika to z doświadczenia i ćwiczeń. Dużo czytamy, dużo słuchamy, ale czy w ogóle coś mówimy po angielsku? A skoro nic nie mówimy, to skąd mamy mieć tę umiejętność? Tak więc następnym razem jak będziesz robić ćwiczenie, czytać tekst po angielsku czy nawet oglądać film po angielsku, opowiedz sam sobie co się właśnie dowiedziałeś. Nawet kilka zdań, ale ważne jest by to powiedzieć na głos. Może być do lustra, może być do rodziców czy kolegi. Ważne by mówić. Tylko w ten sposób będziesz w stanie płynnie mówić po angielsku.

4. Zanurz się w angielskim.

Aby mówić płynnie po angielsku nie musisz być geniuszem. Udowodniono, iż każdy może się nauczyć języka, nie ważne ile wynosi jego IQ, bądź czy też ma tak zwane predyspozycje językowe. Jeśli nie idzie ci z angielskim, znaczy po prostu że jesteś leniwy bądź uczysz się nieefektywnie.

Otaczanie się angielskim to po prostu próba odtworzenia naturalnego procesu nauki języka (tak było np z językiem polskim - wszyscy mówili do ciebie po polsku, bajki były w języku polskim, to w końcu się go nauczyłeś ;) Nie trzeba jechać do UK by zacząć mówić (choć to pomaga bo jesteś w sytuacji bez wyjścia. Oczywiście zakładam że nie ma tam kolegów z Polski, bo automatycznie będziesz mówić po polsku a nie po angielsku).

Tak więc oglądaj filmy po angielsku (bez polskich napisów! to ważne - bo skupisz się na czytaniu a nie na angielskim), czytaj książki (np angielski uproszczony) i przede wszystkim, zawsze opowiedz sobie po angielsku co się właśnie nauczyłeś/dowiedziałeś.

Dodam jeszcze, że jeśli twój poziom angielskiego nie jest wystarczająco dobry by oglądać filmy po angielsku (a nie ma to sensu jeśli nic z niego nie rozumiesz), zapoznaj się z darmowymi kursami angielskiego w mp3 (np: http://www.e-angielski.com/kurs-angielskiego-do-matury-ustnej czy http://www.e-angielski.com/lekcje-mp3

Później weź się za darmowe ebooki (audiobooki - koniecznie słuchaj i śledź tekst!) i dojdziesz do poziomu ogladania filmów bez lektora (a warto, bo często nie da się poprawnie przetłumaczyć na polski np dowcipów)

5. Ucz się angielskiego ze sprawdzonych źródeł.

Mieszkając w UK, szef mnie kiedyś zapytał, dlaczego nie rozmawiam z dzieckiem po angielsku tylko po polsku. Powód był banalny. W tamtym czasie, mój poziom angielskiego to było ledwie FCE, robiłem mnóstwo błędów, źle wymawiałem wiele wyrazów, a mój akcent był po prostu fatalny. Ucząc więc dziecko angielskiego, nauczyłbym go wielu bzdur ;) Niedawno przeprowadziłem się do Polski (po 18 latach w UK) i pierwsze co to zacząłem udzielać korepetycji. Jestem pewien, że mój angielski jest lepszy niż polski (CAE, CPE, studia w UK, praca w UK, firma w UK), więc przekazuje poprawną wiedzę. Nie jestem alfa i omega, ale na pewno nauczę lepiej niż jakbym to robił 15 lat temu.

Do czego zmierzam w ogóle? Wybierając korepetytora czy kurs angielskiego nie kierujcie się tylko ceną. Lepiej mniej lekcji, ale z kimś kto ma kwalifikację. I nie chodzi mi tu o studia, kolegium nauczycielskie (absolwentka nauczycielskiego kolegium języka angielskiego nie dogadała się z pracodawcą w UK - nie była w stanie przejść rozmowy kwalifikacyjnej - byłem jej tłumaczem) ale sprawdźcie czy ta osoba faktycznie zna angielski. Jeśli sami nie potraficie tego ocenić poproście kogoś kto zna lepiej angielski.

Kolejna rzecz, w necie jest wiele publikacji, książek, ćwiczeń. Nie wszystkie są dobre! Korzystajcie ze sprawdzonych źródeł (ja polecam e-angielski.com - nie jest perfekcyjny, ale bardzo dobry). To, że ktoś zdał FCE czy przeczytał jedną książkę nie oznacza od razu że zrobi dobrą stronę do nauki angielskiego. A "praktyka czyni mistrza" nie oznacza wcale że im więcej tym lepiej, bo ucząc się ze złego źródła, uczymy się popełniać błędy.

Niezarejestrowany
adaśśśś

Miałem niechęć do robienia lekcji multimedialnych przez pewną polską szkołę językową, już nie chcę tutaj reklamować niepotrzebnie i robić zamętu :D W każdym razie wiarę w multimedia i fajne rozmówki przywrócił mi serwis speakingo.pl, do którego skierował mnie uwaga kumpel z wymiany zagranicznej, który tam zaczynał w ogóle swoją przygodę z angolem, a teraz naprawdę nieźle mówi.

Offline
Joined: 08/25/2012
Sprawdzony sposób na to aby szybko zacząć mówić po angielsku.

Według mnie aby w najkrótszym czasie nauczyć się swobodnie porozumiewać w języku angielskim oraz przełamać strach i barierę przed mówieniem należy uczyć się pełnych angielskich zdań i zwrotów. Najlepiej jeśli taka nauka poprzedzona jest nauką 1000 najczęściej używanych angielskich słówek, wtedy łatwiej nam zrozumieć angielskie teksty i mamy większą swobodę przy tworzeniu nowych poprawnie skonstruowanych gramatycznie zdań i zwrotów kiedy znamy więcej słówek (najlepiej tych najczęściej stosowanych). O tej metodzie nauki, której skuteczność potwierdza wiele osób pisałem szerzej w artykule na stronie: angielskionline.edu.pl/jak-szybko-nauczyc-sie-rozmawiac-po-angielsku/
We wpisie powyżej podałem również linki do najlepszych kursów i lekcji uczących pełnych zdań i zwrotów online i na mp3.

portret użytkownika admin
Offline
Joined: 02/15/2009
Polecamy również naukę przez

Polecamy również naukę przez Skype - np http://www.korkiangielski.pl/ bądź skorzystanie z lekcji oferowych przez prywatnych korepetytorów. Najlepiej wziąć lekcję próbną by się przekonać czy warto!

Niezarejestrowany
No, ogólnie jak chce się

No, ogólnie jak chce się przełamać barierę to najlepiej "zmusić" się do rozmowy z innymi. najlepszym rozwiązaniem jest wyjazd za granicę - najlepiej na jakiś kurs. Ja byłam z http://www.lingwista.com.pl/ i śmiało mogę polecić. ;)